Wpisy od kwiecień 2008

goń się

kwiecień 28, 2008 · Dodaj komentarz

Czytam ostatnio Kryshnamurtiegooi trochę się zwieszam. Facet ogólnie obala większość tradycyjnych praktyk tzw “duchowych” ale nie tych oficjalnych tylko właśnie te które są z gruntu czymś innym. Według niego np nie istnieje np coś takiego jak “proces psychiczny” – czyli proces “stawania się”. Tzn na lewelu na którym znajduje się większość ludzi występuje on w formie poruszania się w tzw “czasie” i “przestrzeni” jedynie w danym zestawie wzorców a tz rozwój w tym wypadku może się odbyć jedynie w ramach jakiejś praktyki czy ćwiczenia, tzn dane ćwiczenie poprzez praktykowanie itd przynosi odpowiednie dla siebie rezultaty, ale nigdy nie jest to tzw wyjście poza wzorce ku tzw “prawdziwej rzeczywistości” – ponieważ te ćwiczenia z założenia bazują na doświadczeniu i wiedzy a te dwie są składnikiem czasu czyli czegoś według Kryshnamurtiego iluzorycznego i tożsamego jedynie z trwaniem czyli ze śmiercią, kontynuowanego przez naszą tożsamość po to by się samoreplikować przez róże koncepcje rozwojów wewnętrzych itd

Dopiero jak zniknie tożsamość ( czyli zapora broniąca dostępu do tego co jest prawdziwe i nieustannie zmieniające się) zmiana może się dokonać i może się dokonać w sposób natychmiastowy bez użycia czasu, rozwoju duchowego, ćwiczeń itd.

Tak samo traktuje on dyscyplinę itd itd.

Ogólnie chodzi o to, że jesteśmy mocno w dupie robiąc nawet tzw rozwojowe praktyki – medytacje itd itd że to wszystko w większości to lipa jest maxymalna i zamydlanie oczu, że inszego trza dokonać ruchu jak się czegoś chce dokonać z sobą.

Nie będę tutaj tłumaczył tego wszystkiego, wiem że powyższy text może się wydawać kolejnym przytaczaniem jakiegoś nawiedzonego guru ( w dodatku w bełkotliwy sposób:)) – w tym wypadku gość naprawdę jedzie mocno po bandzie i wydaje się, że ma w tym jeszcze sporo racji. Polecam sprawdzenie.

Kategorie: Uncategorized