Diary of a drug fiend

kwiecień 28, 2009 · 14 komentarzy

Pare dni temu zapisalem sie do biblioteki, lazilem miedzy ksiazkami szukajac czegos ciekawego, znalazlem tylko “120 dni sodomy” Markiza, ale to juz czytalem, wiekszosc ksiazek malo mnie interesowala i myslalem juz ze nic nie znajde, przygladajac sie bezmyslnie jakiejs okladce myslac ze znowu jest to jakas kioskowa powiastka, odczytalem tytul a potem autora i wypozyczylem ja.

Czytalem wiele ksiazek A Crowleya, ale nigdy fabularnej – a napisal ich przeciez troche.

“People think that talking is a sign of thinking. It isn’t,  for the most part; on the contrary, it’s mechanical dodge of the body to relieve oneself of the strain of thinking,  just as exercising the muscles helps the body to become temporarily unconscious of its weight, its pain, its weariness, and the foreknowledge of its doom”

“Every man is eternally alone. But when you get mixed up with fairly decent crowd, you forget that appalling fact for long enough to give yur brain time to recover from the acute symptoms of its disease – that of thinking”

Kategorie: Uncategorized

14 odpowiedzi jak dotąd ↓

  • profusiojn // kwiecień 29, 2009 @ 5:35 pm | Odpowiedz

    imho trafne spostrzezenie z tym mysleniem :> intelektualnie kolo sie nawet wyrabial na zakretach

  • agnihotra // kwiecień 29, 2009 @ 5:53 pm | Odpowiedz

    wyrabial?
    No mozna tak powiedziec, wiesz w przedmowie do tej ksiazki jest napisane ze Crowley byl czarnym magiem i takie tam, z tego ci sie orientuje nie mial on wiele wspolnego z czarna magia i w dosc konkretny sposób wypowiadal sie o czarnych magach, zreszta dosyc dobrze opisujac to zjawisko – jak do niego dochodzi i co trzeba przejsc zeby byc czarnym magiem.

    co do intelektu to hmm wiesz gosc na pewno duzo przezyl i mozna powiedziec ze byl jebniety – co zresztá sie zazwyczaj na jeg temat mowi.
    facet wiele experymentowal i nie pierdolil sie za bardzo z opinia bigoteri,wchodzil w rejony zarezerwoane tylko dla niektórych, byl w tym szczery, konsekwentny i do tego mowiac eufemistycznie mocno spostrzegawczy, jego biografia mozna by obdazyc parenascie zyc i jeszcze by starczylo.

    Zadziwiajacy jest dla mnie fakt ze tak wybiny czlowiek do dzis uwazany jest za kogos wykletego i zlego – to nisamowie jak bardzo udalo sie oczernic i zmarginelizowac jego postac i dokonania.

    wiesz nie jestem jego idolem, ale zawsze jak slysze o tej czarnej magi i ze ten zly crowley to mnie chuj strzela ;)

  • solarisnovember // kwiecień 29, 2009 @ 6:38 pm | Odpowiedz

    Ja nic nie wiem, ale coś fabularnego jego autorstwa chętnie bym przeczytała.

  • profusiojn // kwiecień 29, 2009 @ 7:53 pm | Odpowiedz

    Nie mam pojecia kto jest czarnym magiem ani jak bardzo i szczerze powiedziawszy troche malo mnie to interesuje. Natomaist mysle ze mhmmm kolo jakby nie bylo wzywal demony i bawil sie kupa, normalne to chyba nie jest :>
    Ale wlozyl duzo energii, mial moc porywania za soba ludzi i za to mu chwala. Natomiast mozliwe ze sam cos stracil, byl taka cegielka z ktorej inni buduja sobie droge.

    No i moze to ze tak zle o nim mowiono i ze ten jego zyciorys obfituje w nieciekawe momenty, oznacza ze wlasnie paradoksalnie byl blisko celu. Wypalala sie negatywna karma, ktora sobie nagromadzil, czyli to jakby nie bylo dobra oznaka.

  • agnihotra // kwiecień 30, 2009 @ 2:23 pm | Odpowiedz

    … myslisz ze byl zydem?

  • profusiojn // kwiecień 30, 2009 @ 3:57 pm | Odpowiedz

    osobiscie nie odrozniam Zyda od Ormianina ale pytanie jest niesmaczne nawet w zartach

  • agnihotra // kwiecień 30, 2009 @ 5:41 pm | Odpowiedz

    wiesz nie mam kompletnie nic do zydów, ale jesli uwazasz ze jst to niesmaczne to juz twoj gust.

  • profusiojn // kwiecień 30, 2009 @ 5:42 pm | Odpowiedz

    a najbardziej denerwuje mnie nie to, ze jakiemus potencjalnemu Zydowi wchodzacemu na tego bloga moze zrobic sie slabo, jak dowie sie o co podejrzewamy Crowleya
    Tylko dlatego ze poslugiwanie sie jakimikolwiek kliszami typu zyd, blondynka itp jest objawem lenistwa umyslowego. Najbardziej w holocauscie rusza mnie nie to ile osob zginelo ( w Afryce tez gina kazdego dnia i nikt nawet o tym nie mowi w wiadomosciach) ale jak latwo spoleczenstwo dalo sie zmanipulowac. I prawda jest taka, ze dopoki z cala pewnoscia nie nalezysz do grupy manipulujacej stereotypami tak dlugo nie jest w twoim interesie dawac im wiare, powielac ich ani patrzec spokojnie gdy inni je powielaja.
    Stereotyp zyda moze byc latwo zastapiony przez cokolwiek innego. Np polaka – emigranta, przez ktorego na wyspach jest kryzys.

  • agnihotra // kwiecień 30, 2009 @ 10:06 pm | Odpowiedz

    ojej widze justa zes to na powaznie wziela – przyznaj sie ze jestes z zydowskiej rodziny?;) :P

    ej ja nie mam nic do zydów ( ostatnio pracowalem z zydami ortodoksyjnymi). Przez takie gadanie smieje sie wlasnie ze stereotypów. Czesto z Czuprynskim Jakubem zartowalismy w ten sposób. Wiesz to jest taka autoironia w stosunku do swojego wlasnego zascianka z ktorego sie wywodzisz – jest to szyderstwo z tego, taki sarkazm. Wiesz tak samo mozna jechac po jakimbadzkolwiek innym stereotypie – Polaka emigranta czy innego pedala – ups znowu stereotyp :D :P – czy kogo tam badz.

    Myslalem ze to jest oczywiste, nie przyszlo mi do glowy ze ktos moze to wziasc na powaznie – a jednak.

    i nie chodzi o jakies tam przyzwolenie na powielanie stereotypow, ale smianie sie z samych siebie, jezeli jednak kogos to boli to z gory przepraszam, nie mialem nic zlego na mysli.

  • profusiojn // maj 1, 2009 @ 1:58 pm | Odpowiedz

    Smianie sie z samych siebie ..? Nie wiedzialam ze Ty i Kuba jestescie Zydami:) jesli tak to zwracam honor. Kazdemu wolno smiac sie ze swojego zascianka

  • agnihotra // maj 2, 2009 @ 12:47 pm | Odpowiedz

    hmm. Jezeli uwazasz ze tylko slawek shuty ma prawo smiac sie z mieszkanców huty to ok, ale ja w tym momencie koncze polemike.

  • profusiojn // maj 2, 2009 @ 3:41 pm | Odpowiedz

    No to moze nie zdziw sie, jak kiedys jakis Zyd, Murzyn albo mieszkaniec Nowej Huty rozwali Ci twarz bo bedzie mial inne poczucie humoru – i to wtedy tez bedzie raczej koniec polemiki ; )

  • profusiojn // maj 2, 2009 @ 4:14 pm | Odpowiedz

    no i oczywiscie to nie sa pogrozki ;)

    a ze w srodowisku o korzeniach metalowych popularne sa zarty z Zydami w tle, to w sumie wiem. Mialam mnostwo takich znajomych i zawsze tlumaczyli tak jak Ty – ze naprawde to nie jest wymierzone w Zydow tylko np w poprawnosc politczna . Byc moze.

    Ale ten typ zartow kojarzy mi sie z osobami ktore sa tepe, agresywne itd, gotowe przypierdolic kazdemu kto slabszy i inny. Moi znajomi raczej tacy nie byli, Ciebie tez sobie nie wyobrazam w takiej roli, ale nieprzyjemne skojarzenie zostalo. Tak wiec – chcesz sobie zartowac, spoko. Ale nie dziw sie, ze nie wszystkich to smieszy a niektorych nawet oburza.

  • agnihotra // maj 2, 2009 @ 4:18 pm | Odpowiedz

    dobra nie bede juz sie stawial dziewczynie z huty :P – bo mi ktos twarz rozwali.;)

    Rozumiem ze to moze oburzac – wiesz mnie tez wiele rzeczy oburza – przy tym takie zarty to bulka z maslem.

Dodaj komentarz