Zamieszczam tutaj text mojego znajomego Mateusza Kuli, z tzw “Warsztatów mgly” ktore nie tak dawno temu odbyly sie w Warszawie, wydaje mi sie on czyms ciekawym, moze was tez zainteresuje.
Warsztaty Mgły – krok 3: „Consistence unknown like early black metal”*
Witam Państwa, nazywam się Roman Dziadkiewicz, nazywam się Przemyslaw Kwiek, nazywam się Mateusz Kula, nazywam się Łukasz Orbitowski, nazywam się Jan Piekarzyk, nazywam się Cezary Przybyłowski, nazywam się Monika Weychert, nazywam się Zorka Wollny.
Fragment rozpoczynający podsumowanie Warsztatów Mgły.
Wstęp Zamieszczony poniżej tekst jest zbiorem notatek i refleksji , które napisałem jako widz swojego własnego wystąpienia z 8.11.2008 w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie pt. Sztuka jako performatywna teoria poznania. Był to improwizowany wykład/performance w trakcie, którego starałem się zwerbalizować wątki, rozwijane przeze mnie od dwóch lub trzech lat. Forma wykładu była tutaj bardziej pretekstem do mówienia na głos , przez mikrofon który pozwalał lepiej usłyszeć samego siebie. Mówić do siebie w samotności to zupełnie coś innego.
Mgła / Sieć Mgła jest figurą przeciwstawną figurze sieci. Ma to swoje źródło w interpretacji pojęcia rhizome Gillesa Deleuze’a. Kłącze to nie jest sieć tylko splot ! (często jest interpretowane właśnie jako sieć – szczególnie przez ludzi zajmujących się sztuka nowych mediów). Tak naprawdę właśnie internet jest najlepszym przykładem tego, że sieć ma budowę hierarchiczną. Nieodłącznym elementem budowy sieci komputerowych w skali globalnej jest router brzegowy, czyli punkt zbiegu wszystkich podsieci, który stanowi granicę danego obszaru. Wystarczy wyłączyć kilka komputerów, żeby wszystkie wewnętrzne podsieci straciły dostęp do świata zewnętrznego. Dlatego też mówienie o demokratycznym charakterze sieci jest nadużyciem. To raczej system biurokratyczny z rozbudowanym mechanizmem spychania odpowiedzialności na kolejne piętra swojego gmachu (każda sieć ma nad sobą większą sieć, która ma swojego administratora). Sieciowa polityka tożsamości Mgła w przeciwieństwie do sieci ma potencjał wywrotowy w tym sensie , że stanowi alternatywę dla każdej z polityk tożsamościowych, o których pisze Badiou. Badania rynku są przeprowadzane w oparciu o model sieci – powiązań istniejących pomiędzy pewnymi zjawiskami, towarami i cechami charakteru konkretnych ludzi, którzy te towary mają kupować i w oparciu o nie budować siebie. Ta sama logika przekłada się na sposób myślenia, czy mówiąc ogólnie funkcjonowania we współczesnej rzeczywistości. Wpisuje się w coś, co Roman Dziadkiewicz nazwał estetyką koniukturalizmu. W ramach praktyki codziennej są to zestawy gotowych rozwiązań, algorytmy działania i przede wszystkim – projektowania siebie. Profilowanie tożsamości to są właśnie zabiegi usieciowienia, wpisania podmiotu w prostą relacyjność zjawisk i towarów, grup i podgrup tożsamościowych. Mgła jest w tym sensie wywrotowa, ponieważ nie daje się zamknąć w zestawie prostych punktowych relacji. Jest płynna, nieokreślona, przenika, otacza i zasłania. Konkret pozwala zobaczyć tylko w jego konturach, przez co nie pozwala zdominować tego, który go obserwuje. Zupełnie jak w przypadku obrazu historii Benjamina: Przeszłość można uchwycić tylko jako obraz, który w chwili swej rozpoznawalności właśnie rozbłyska na wieczne pożegnanie.
Subiektywność Tutaj zbliżamy się do pojęcia subiektywności, także zaczerpniętego z lektury Św. Pawła (A. Badiou). Subiektywność, ten „film który sam siebie ogląda, jedzenie ,które samo się zjada” (Cezary Wędrowiec ponad Morzem Mgły, Caspar Friedrich, 1818 Pałac Kultury jako wędrowie z obrazu Caspara Friedricha, fotografia wykonana zaraz po przyjeździe do Warszawy, 2008 Przybyłowski) jest tutaj ekwiwalentem pojęcia „mgły”. Subiektywność jest mgłą. Ten tekst jest kolejnym krokiem na drodze do zobaczenia samego siebie – teraz, słucham swojego własnego głosu i oglądam samego siebie z pozycji widza swojego własnego wystąpienia. Subiektywność jest warunkiem wypowiedzenia prawdy – jak pisze Badiou – dlatego zobaczenie siebie i swoich związków ze światem jest w tym momencie kluczowe. Jak pisze Agata Bielik– Robson „estetyzacja życia nie jest już kwestią wyboru ,ale koniecznością”. Zobaczyć siebie w swojej powierzchowności, tak jak aktor Bressona, który „zostawił z siebie wszystko co z niego na zewnątrz” . Wymknąć się prostej relacyjności sieci, która stara się złapać naszą subiektywność i wpasować w proste konfiguracje polityki tożsamościowej to pamiętać samego siebie. Subiektywność jako wypadkowa ludzkiej zmysłowości, środowiska człowieka i warunków funkcjonowania (język, kultura itp.) jest najgłębszym poziomem połączenia człowieka i świata.
Romantyzm / Ultramaterializm Motyw pamiętania samego siebie zaczerpnięty z Gurdżijewa, skierował mnie niedawno w stronę moich bardzo wczesnych doświadczeń z polityką tożsamości: pierwszych wyborów, wtedy skojarzonych z subkulturą ( mam na myśli okres między 12 a 16 rokiem życia, kiedy cechy charakteru, nieuświadomione namiętności były kryterium wyboru). Wszystko jest na powierzchni. Postanowiłem potraktować tę sytuacje (mojego bycia black metalowcem) jako punkt wyjścia, jako pierwszy szczery, niezracjonalizowany i naiwny wybór (naiwność jest tutaj wartością!). Od powierzchni przejść do subiektywności zgodnie z postulatem , że wszystko jest na powierzchni a pozory mówią o nas najwięcej. Uświadomiłem sobie , że ta subkultura , którą wybrałem czyli black-metal, gry rpg, jakiś rodzaj wycofania w „nieznanie”, „niepewne” rejony (nota bene: Tytuł pracy dyplomowej Dziadkiewicza to „W stronę niepewności”) jest pokrewny perspektywie romantycznej i łączy się z nią przez postać Williama Morrisa, założyciela ruchu Art & Crafts, autora opowiadań fantastycznych i socjalisty. Morris był twórcą spójnej koncepcji zestetyzowanego życia i jako układ statyczny nie ma już ona dla nas żadnej wartości , ale może być inspirująca przy próbach wypracowania własnych metod działania. Opowiadania fantastyczne w jego „systemie” miały funkcję świeckouduchawiającą, tzn. przywrócenia namiętności i w tym sensie jest to bliskie Sytuacjonistom z ich koncepcją miasta: estetyzowania przez połączenie miasta i doznań psychicznych. U Morrisa mamy jednak do czynienia z czymś dojmująco materialnym, „otchłanią historii”, która była inspiracją zarówno dla jego opowiadań jak i dla projektów mebli czy tekstyliów. Historia jako nawarstwiające się rekonfiguracje materii nie była przez niego traktowana w sposób konserwatywny jako „tradycja”, która wymaga szacunku, jak zestaw „sprawdzonych wzorców”, ale powstała właśnie w opozycji do tego typu historyzmu. Była raczej sytuacją zastaną, czymś co cały czas jest obecne, wpływa. W tym sensie jego projekty wynikają ze świadomości historycznej, przeczucia , że formy nie biorą się same z siebie , ale posiadają swoją genezę. W tym sensie Morris, patrzący przez swoje lewe ramię, jest romantykiem kierującym wzrok w stronę źródła „otchłani”. Romantycy to frakcja tych , których owładnęło przytłaczające uczucie gdy uświadomili sobie , że znajdują się wewnątrz tego widmowego budynku, ale starali się je zwalczyć próbując zorientować się w otoczeniu. Należy dodać – starając się iść za Mapa powiązań: grafitti (hiphop), logo Darkthrone (black-metal), wypełnienie tapetą art&crafts, M.Kula, 2008 Zapis Formalizowalnego procesu fenomenologicznego, próba wyrażenia językiem logiki sztuki komentarza, Jan Piekarczyk wskazówkami, które dawało im to otoczenie. Bo – jak pisał Alestair Crowley – świat jakim go postrzegamy jest widmem naszego systemu nerwowego. Człowiek i jego właściwości wraz z subiektywnością i językiem są tutaj częścią materialnego świata i czynnikiem ,który go zmienia. Filozofia przyrody (tak, przyrody!) Gillesa Deleuze’a proponuje rozróżnienie na pole transcendentalnej genezy czyli Wirtualność , która posiada zdolność generowania zaktualizowanych przedmiotów i stanów rzeczy, napotkanych na poziomie empirycznym (M. Herer) i to co Aktualne – uogólniając – empiryczne. Pole Wirtualne posiada taką samą realność, tyle ,że na innym poziomie subtelności niż Pole Aktualne – to w które my jesteśmy bezpośrednio wikłani/zanurzeni. Deleuze uważał ,żę wszystkie dotychczasowe filozofie transcendentalne popełniały błąd: na podstawie tego co empiryczne dedukowano to co transcendentalne. Tymczasem Pole Wirtualne posiada inną organizację niż Pole Aktualne. Jest to jednak związek obustronny i o ile z tego co Aktualne nie da się dostrzec tego co transcendentalne/Wirtualne, o tyle z poziomu Aktualności da się wpływać, na zasadzie sprzężenia zwrotnego, na to co Wirtualne. Istnieje proces odwrotny do aktualizacji (?). Z tej perspektywy bardzo ciekawa jest myśl Ranciera, dla którego operacje/procedury sztuki (a prawda nie jest objawieniem tylko procedurą ! Badiou) wynikają z Pola Aktualnego ,ale posiadają siłe rekonfigurowania (dzielenie postrzegalnego) Pola Wirtualnego, które jest chaotycznym żywiołem genezy, transcendentalnym źródłem wszelkich form i wszelkiego porządku (M. Herer). Sztuka jest więc tym co łączy obiektywne z subiektywnym i jest zajęciem ultrapolitycznym, ponieważ wytwarza nowe sposoby istnienia. Romantyzm – w walce z tym co zewnętrzne, Wirtualne – to taktyka ,która zawsze działa na polu wroga, po to jednak, by pole to zawłaszczyć dla siebie (Agata Bielik-Robson). Sztuka komentarza / Droga Metodologia pracy KwieKulik odnosi się nie tylko do kwestii artystycznych , ale także egzystencjalnych. Jako sztuka zainteresowana głębokim poziomem cywilizacji jest sposobem poruszania się w widmowym budynku. Kroki wynikające z siebie są treningiem konsekwencji, metodą objaśniająca nasze związki z rzeczywistością w całym jej skomplikowaniu: ideologicznym, historycznym i prywatno-erotycznym: Przemysław Kwiek od 1968 roku uprawia „coś” czemu doskonaląc konsekwencję, nadaje jako procesowi nazwę DZIAŁANIA, a w metasferze nazwę CAŁOSTKI – krocząc metodą ciągłych wyborów warunkowanych pamięcią oraz zewnętrznością i wewnętrznością, z coraz to nowych możliwości wyborów napotkanych po drodze. Przedmiotem jest sama w sobie sprawna operacja światem, a pokaz tysięcy MOŻLIWOŚCI – celem.Jako metoda objaśniająca – jest ciągłym przepracowywaniem efektów swojej własnej produkcji (komentarze do pewnych zdarzeń, zdań czy fotografii pojawiają się często wiele lat później, z innej perspektywy). To metoda podobna do pracy nad Pasażami Waltera Benjamina i taka, którą posługiwał się przez całe życie Marks, rozwijając jeden projekt w kolejnych odsłonach (już od najwcześniejszych studenckich prac o materializmie epikurejczyków). Metoda drogi, „odzyskiwania Gestalt” (Agata Bielik-Robson) z tego co jest wypadkową uwarunkowań zewnętrznych i wewnętrznych to (…) podróż przez pejzaż znaczących kształtów wpisanych w topografię przestrzeni (Ranciere).Otwarcie wewnętrznych włazów, zalew możliwości (Ponge). Powietrze, ideologia, uwikłania. Strona ze szkicownika Romana Dziadkiewicza, 1998/99 Idealizm / Materializm Praca z tymi nieuświadomionymi, powierzchniowymi wyborami, popkulturą jako źródłem wpływu stała się dla mnie, w ramach werbalizowania tych wszystkich wątków – nicią romantyczną, idealistyczną (będzie to krok czwarty). Natomiast sam motyw „czytania powierzchni”, odczytywania ukrytych znaczeń, historii, ideologii i tradycji „z tego co tu i teraz”, z tych wszystkich konfiguracji materii, które przyjmują postać przedmiotów – jest nicią materialistyczną (będzie to krok piąty). Napięcie czy przejście idealizmu w materializm (odwrócenie Hegla najpierw przez Feuerbacha, później przez Marksa i odwrócenie Platonizmu przez Deleuz’a) będzie następnym – szóstym – krokiem, w ramach pracy, której punktem odniesienia są Warsztaty Mgły.
Uczestnicy warsztatów: Roman Dziadkiewicz, Przemyslaw Kwiek, Mateusz Kula, Łukasz Orbitowski, Jan Piekarczyk, Cezary Przybyłowski, Monika Weychert, Zorka Wollny. Bibliografia projektu: Louis Althusser, E.Balibar, Czytanie “Kapitału”, PIW 1975 Alain Badiou, Św. Paweł. Ustanowienie uniwersalizmu, Krytyka Polityczna 2007 Walter Benjamin, O pojęciu historii, http://filozofiauw.wdfiles.com/local–files/tekstyzrodlowe/ Walter%20Benjamin%20-%20O%20poj%C4%99ciu%20historii.pdf Walter Benjamin, Pasaże, Wydawnictwo Literackie 2005 Agata Bielik-Robson, Duch powierzchni, Universitas 2004 Agata Bielik-Robson, Inna nowoczesność, Universitas 2006 Robert Bresson, Notatki o kinematografie [w:] Europejskie Manifesty Kina, red. Andrzej Gwóźdź, Wiedza Powszechna 2002 Aleistar Crowley, Krótkie eseje o prawdzie, Okultura 2008 Roman Dziadkiewicz, Ewa Małgorzata Tatar, Imhibition, korporacja ha!art 2006 Michał Herer, Gilles Deleuze. Struktury – Maszyny – Kreacje, Universitas 2006 Kazimierz Malewicz, Świat Bezprzedmiotowy, Słowo / obraz terytoria 2006 Karol Marks, Tezy o Feuerbachu, http://www.marxists.org/polski/marksengels/ 1845/tezy_o_feuerbachu.htm Łukasz Orbitowski, Tracę ciepło, Wydawnictwo Literackie 2007 Jan Piekarczyk, Paradoks Kwieka a Paradoks Aktora. Względne i bezwzględne kontratypy sztuki, http://galoisquarterly.webpark.pl/wykladxx1.html Francis Ponge, My Creative Method, Literatura na Świecie, nr 09-10/2006 Francis Ponge, Wielki zbiór. Metody, Literatura na Świecie, nr 09-10/2006 Howard Philips Lovecraft, Kolor z przestworzy, Wydawnictwo SR 1996 Jacques Ranciere, Dzielenie postrzegalnego, Korporacja ha!art 2007 Piotr Demanowicz Uspieński, Fragmenty nieznanego nauczania, http://www.aztekium.pl/teksty/_ksiazki/uspienski/fragmenty_nieznanego_nauczania.htm ———————– * – Darkthrone, Rust EP, Peaceville Records
8 odpowiedzi jak dotąd ↓
solarisnovember // maj 3, 2009 @ 1:40 pm |
pls, jakieś wyrównanie, bo chciałabym to przeczytać, ale nie mogę przebrnąć przez formę, sensem brak edycji.
agnihotra // maj 3, 2009 @ 2:47 pm |
nie ma lekko – prawdziwa sztuka wymaga poswiecen
profusion // maj 4, 2009 @ 2:00 am |
Myśle co by napisać żeby sie nie rozpisywać : >
w skrócie: nie chce mi się tego czytać : )
ale to miin dlatego, że ja w ogóle nie przepadam za czytaniem tego co artyści sami piszą nt. własnej sztuki
Natomiast bardzo chciałabym zobaczyć to, co ten tekst opisuje
profusion // maj 4, 2009 @ 2:30 am |
przeczytałam – fajne! dostarcza mi inspiracji nie by zrozumieć autora i jego prace – których nie widziałam, a ciekawie sie po takim wstępie teoretycznym zapowiadają – ale dla jakiś własnych poszukiwań w zakresie współpracy sztuki i tego, to transcendentne.
agnihotra // maj 4, 2009 @ 4:23 pm |
“Natomiast bardzo chciałabym zobaczyć to, co ten tekst opisuje”
http://imedia.asp.krakow.pl/wikka/wikka.php?wakka=MateuszKula
tutaj mozesz cos zobaczyc
zawodzenie // maj 4, 2009 @ 6:49 pm |
no to tam juz bylam i nic nie widze (ciekawego
profusiojn // maj 5, 2009 @ 2:28 pm |
troche nie wiem o co chodzi z tymi komentarzami, ktore dodaje wiec jakby co to zawodzenie.wordpress.com to tez ja : >
a na stronie intermediow bylam, zacna katedra, choc wiadomo jak to jest z pracami uczelnianymi – troche dretwe (ale wybrzydzam ;m }
agnihotra // maj 5, 2009 @ 4:12 pm |
widzialas te filmy ktore tam zamiesci?l