Wpisy od czerwiec 2009

boli

czerwiec 8, 2009 · 2 komentarzy

czloeniu normalnie dwie stopy mi tak spuchly ze nie moge chodzic i siedziec nawet za bardzo,  ide zaraz do lekarza. Pierwszy raz mi sie to zdarza, po praostu zaczelem pracowac 8 ha dziennie stojac i zaczely nadymac mi sie stopy w okolicy kostek i jeszcze piety tak ze nie moge stapac bez bolu, do tego jeszcze kolana tak ze nie moge wstac bez podpierania sie reka itd

Bardzo bardzo dziwne, nie wiem co jest przyczyna tego byc moze moj weganizm – moze czegos tam nie dostarczam do organizmu, lub moze za ciezka praca – ale tak naprawde to w zyzciu robilem o wiele ciezsze rzeczy i nic a teraz takie byle co i nie moge prawie chodziec, pracuje w sklepie ze zdrowa zywnoscia  pije i jem duzo tzw zdrowych rzeczy za ktore trzeba troche wybulic jak sie jest klientem – czasem mnie po tym glowa boli – i moze te stopy i kolana to jakis nadmiar witamin :/?

Postanowilem napisac ksiazke z opowiadaniami.  Do tej pory odstreczalo mnie od tego tzw pisanie pod ludzi pisanie pod wydawce – musi sie przeciez spodobac i trzeba jeszcze na tym zarobic wiec wlancza sie kokietowanie i nici z tego na czym mi naprawde w tym zalezy.

Pisalem wczesniej do gazet itd ale nie kreci mnie reporterka i to cale pierdolenie z namaszczeniem o czyms tam ze cos tam lub jakies inne sztampowe “pyty drogi” lub refleksce z pobytu w indiach i to cale sztampowe do usrania memlanie tego samego. Te wszystkie czynniki mnie do tego zniechecaly, zczailem jednak ze pisanie tak jak muzyka itd moze byc czyms calkowiecie nowatorskim.

Dopiero gdy uzmyslowilem sobie ze moge napisac wszystko ze mam na to pozwolenie calkowite i wolnosc od strachu przed tym co pomysli wydawca, czytelnicy – polozylem lache i zaczelem pisac dla siebie zatapiajac sie w te stany ktorych doswiadczalem wchodzac w nie glebiej.

 Napisac ksiazke prywatna,  sam ja zrobic, wymyslic okladke, papier, sklad i wszystko inne i np wydrukowac ja w 5 sztukach lub nawet w jednej oddac ja do przyjaciela do prywatnej biblioteki lub zrobic z nia cokolwiek sie potem chce.

Byc moze okaze sie ona potem w oficjalnym obiegu, ale to juz bedzie sprawa marginalna.

Liczy sie sam stan tworzenia, wchodzenia w siebie glebiej i glebiej,  niezaleznosci w tym od wszystkich czyników ktore sprawiaja ze  odechciewa na sie tego robic, powrot do zdrodla opowiadania.

Nie wiem kiedy ja skoncze zobaczymy – nie ma w tym pospiechu .

Kategorie: Uncategorized
Otagowane: