” no i ta kto slabe karty ma odpada a kto powiedzmy czuje sie mocny jezeli go koszmar nocny nie meczy – co widac”
Czy jakos tak jak spiewal Maciej Malenczuk swego czasu – lubie go.
Sklotingu londynskiego ciag dalszy. Ja szczeze mowiac juz chce wysias z tego rozklekotanego pociagu, przesiasc sie na inny lub wogole wysias, zostawic , wysiasc, na jakiejs zapomnianej wsi i tam juz zostac bez Londynu, bez wszystkich tych wydazen, bez ludzi, mam dosc. Wydaje mi sie ze poznalem ten sposob na zycie od podszewki i dalej mi sie nie chce , ale nie chce mi sie do cna, do konca.