Wstaje rano jest 722. Na uszach Moljebka Pvlse ten sam kawalek ktorego sluchalem przez cala noc spania, przed zasnieciem i teraz po obudzeniu. Mp3 ustwione na ciagle powtarzanie – wprawia mnie to w specyficzny stan.
Wszyscy jeszcze spia, ide do kibla. Potem jak zwykle robie cherbate zeby sie troche odmulic. Siadam na schodach w przedpokoju na naszym mocno surowym Londynskim sklocie bez dywanów, z golymi deskami, bez pradu, gazu, ale za to bez koniecznosci pilnowania.
Widze, ze wszystko na moich oczach kruszeje i wali sie i zyje dalej w innych koligacjach. Jak my wszyscy tutaj zepchnieci przez zycie z jakichs tam powodów w ta wspolna przestrzen na jakis czas. Jezeli cos uczy tymczasowosci to wlasnie zycie na sklocie. Ciagle powstawanie i rozlatywanie sie wiezi, struktór, stanów.
Kazdego dnia jakby czuje, widze , otwieram sie na ludzi, na to ze ludzie cierpia i motaja sie w swoim zyciu. Gdy przestalem reagowac na przykre slowa, emocje na caly negatywizm tych ktorzy produkuja go i w ten sposob wzbudzaja we mnie podobna reakcje. Gdy zaprzestalem reakcji zaczelem zauwazac ze wiekszosc reakcji ludzi wynika z checi obrony z tego ze jest im niewygodnie z czyms lub po prostu zle. Atakowanie jako reakcja nic tutaj nie da. Zdaje sobie sprawe ze moze gadam teraz jak swiadek jehowy – ale co?
Jak bog da…(!?)
No i co? Zyje i zyje nadal niedlugo to wszystko odejdzie. Ci spiacy ludzie tez pojda w swoja strone, ja tez pewnie pojde gdzies a potem umrzemy.
Mam w sobie jakis przemozny smutek i rozrzewnienie (jak to sie pisze?) gdy patrze na to wszystko. Widze nas, siebie, innch ludzi jako staruszków i juz teraz jest mi ich zal i zal mi siebie w tym wszystkim.
Za niedlugo nas nie bedzie tutaj. Czuje i widze ta nieustajaca zmiane i mam jej totalna swiadomosc co sprawia ze sciska mnie w gardle jak to pisze na tym kiblu. Z drugiej strony daje mi to wolnosc, wolnosc od przywazywania sie do czegokolwiek.
2 odpowiedzi jak dotąd ↓
MARCIN PINIAK // listopad 2, 2009 @ 11:30 am |
No i co? Zyje i zyje nadal niedlugo to wszystko odejdzie. Ci spiacy ludzie tez pojda w swoja strone, ja tez pewnie pojde gdzies a potem umrzemy.
ta wraza jest moją ulubioną;-)
agnihotra // listopad 2, 2009 @ 2:25 pm |
no wiem rozumiem w pelni;)